Pigmalion czy Golem? Daj szansę stać się pracownikiem idealnym!

HR, Narzędzia

Trwa telewizyjny "Agent". Jedna z postaci jest nieustannie wyśmiewana i obrażana przez większą część z pozostałych uczestników show. Mimo początkowego oporu, w końcu coś w jej środku zostaje złamane. Zaczyna izolować się od grupy, coraz częściej popełnia błędy, zamiennie staje się nerwowa lub apatyczna. Ostatecznie wylatuje z programu z piętnem czarnej owcy edycji.

Podstawówka, miejsce w świecie nieistotne, ponieważ dzieje się tak pod każdą szerokością geograficzną. Chłopczyk samotnie kopie piłkę o ścianę, mimo że tuż obok odbywa się mecz pomiędzy jego rówieśnikami. Jest nieśmiały i odrobinę pulchny, ale każdego dnia gra z tatą, więc jego talent podlega stałemu szlifowaniu. W końcu zostaje zawołany przez kolegów z klasy. Dzieje się tak tylko dlatego, że brakuje jednej osoby do gry. Ma być obrońcą, stać blisko bramki i nikomu nie przeszkadzać, ponieważ nikt tutaj nie wierzy w jego umiejętności. Chłopiec doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Następne 20 minut to dla niego dramat. Nie nadąża za żadną akcją, podaje niedokładnie, popełnia liczne błędy, które narastają wraz z rosnącą wokół szyderką. W końcu ucieka z boiska w poczuciu niesprawiedliwości i kompletnego braku wiary w siebie. Natalia kojarzona jest jako spokojna, wyważona i bardzo cicha nauczycielka matematyki. Jej uczniowie często to wykorzystują, mocno rozrabiając na lekcjach. Pozwalają sobie na wiele, ponieważ przyzwyczaili się, że z jej strony nie będzie żadnej negatywnej reakcji. Zazwyczaj wtedy udaje, że nic się nie dzieje, odwracając się w stronę tablicy i jak gdyby nigdy nic, pisze jakieś zadanie. Wiedzą o tym pozostali nauczyciele, dlatego nie cieszy się wśród nich poważaniem. Nie ma tu żadnej bratniej duszy. Wszystko zmienia się wieczorem, gdy zaczynają się zajęcia Salsy. Tutaj uchodzi za gwiazdę, ponieważ tańczy najlepiej z całej grupy. To powoduje, że tryska pozytywną energią i otwartym nastawieniem do otoczenia. Pozostali tancerze uwielbiają się nią otaczać. Często się śmieje, nie unika kontaktu wzrokowego, błyszczy ciętym dowcipem i ciekawymi przemyśleniami.

Efekt Pigmaliona - efekt Golema

Wszystkie te sytuacje łączy jedno – Efekt Pigmaliona lub Efekt Golema, w zależności, którą stronę jednego medalu będziemy oglądać. Pigmalion według mitologii greckiej był królem Cypru, który spełniał się jako zapalony rzeźbiarz. Jego najpiękniejszą pracą była rzeźba kwintesencji ideału kobiety. Była ona tak perfekcyjna, że tylko dotyk powodował, iż można było odróżnić ją od żywej osoby. Mężczyzna zakochał się w niej całym swoim sercem i duszą. Wtedy pomogła mu Afrodyta, która wysłuchawszy jego modlitw, ożywiła rzeźbę. Pigmalion pojął ją za żonę, spełniając swoje wielkie pragnienie.

Samospełniająca się przepowiednia

Od tej historii pochodzi zjawisko, które można wytłumaczyć jako samospełniającą się przepowiednię. Oznacza to, że nasz sposób postrzegania i pozytywnego traktowania człowieka skutkuje pojawieniem się u niego zachowań, które będą zbieżne z nastawieniem względem niego. Powoduje to, iż w towarzystwie różnych osób zachowujemy się zupełnie inaczej, w zależności od tego, jakie poczucie zbudowali w nas poprzez swoje reakcje. Konkretyzując, przyjaciel uwielbia twoje poczucie humoru i jest bardzo dobrym słuchaczem, chłonąc wszelkie informacje, które mu przekazujesz. Jest dobrą duszą, która rzadko krytykuje, natomiast z dużą otwartością reaguje na to, co mówisz. To powoduje, że dzielisz się z nim wieloma refleksjami, dużo mówisz, co chwilę masz pomysły na kolejne żarty i czujesz się totalnie rozluźniony. Jego zachowanie działa więc intensywnie na ciebie, niejako otwierając twoje cechy charakteru i tworząc pewien konkretny obraz twojej osoby. Jednocześnie możesz cenić relacje z innym przyjacielem – twardym człowiekiem, który szybko wyciąga wnioski z tego co mówisz, mocno krytycznym i analitycznym umysłem. Przy nim możesz być lekko wycofany, ostrożnie dobierać słowa i długo zastanawiać się nad formułowaniem swoich wniosków. Cały czas to będziesz ty, ale w teatrze życia nosisz zupełnie inną maskę.

Umiejętnie manewruj wiedzą

Sprawny manager, bogatszy w wiedzę o Efekt Pigmaliona, będzie potrafił mądrze wykorzystać ją od samego początku pracy z nową osobą. Wystarczy, że przy przedstawianiu jej z pozostałymi członkami załogi postara się o skuteczną, inteligentną prezentację. Jeśli będzie głosił, iż pracownik jest piekielnie kreatywny, a jego pomysły potrafią wnieść dużo jakości do pracy pozostałych, to jest bardzo prawdopodobne, że nowo zatrudniony przyjmie tę rolę społeczną i zrobi wiele, by unieść wskazane oczekiwania. Nawet, jeśli dotychczas kreatywność nie była cechą, którą inni w nim cenili. Przykład musi iść przy tym z góry. Energiczny i zmotywowany przełożony będzie motorem napędowym całego zespołu, natomiast apatyczny i zrezygnowany szef podetnie skrzydła nawet najzdolniejszym pracownikom.

Pierwsze wrażenie

W Efekcie Pigmaliona bardzo ważne jest również pierwsze wrażenie. Jeśli będzie pozytywne, to wszystko co w nas cenne, przypisze cechom charakteru, a to co złe, okolicznościom zewnętrznym, które się wydarzą. Trochę na zasadzie bańki mydlanej, która długo będzie nas chronić przed złem, ponieważ pierwsze wrażenie zbudowało wystarczające do tego pokłady zaufania. Dzięki temu nasze drobne błędy zostaną szybko wybaczone lub niezauważone, a to da spore pole do rozwoju i zbudowania wokół siebie atmosfery sukcesu. Dlatego też warto stawiać sobie, a także najbliższemu otoczeniu, ambitne cele. Uwierz w swój potencjał i zarażaj tym myśleniem otoczenie. Na wysokiej fali, na której możesz płynąć z prądem i pod prąd, znajdzie się wtedy miejsce i dla twojego zespołu. Jednocześnie, dbaj o morale zespołu. To tutaj leży klucz do wyjaśnienia dlaczego firmy prześcigają się obecnie w wymyślaniu coraz to zmyślniejszych rodzajów benefitów pracowniczych. Pracownik usatysfakcjonowany nie tylko będzie pracował lepiej, ale i będzie wnosił dobrą atmosferę do zespołu. A to, jak wiemy na przykładzie omawianego efektu, ma niebagatelne znaczenie na każdą jednostkę.

Po drugiej stronie lustra

Efekt Golema nierozerwalnie wiąże się z Pigmalionem. Na początku artykułu opisałem sytuacje, które go ściśle dotyczą. Osoba, która wywarła na nas złe pierwsze wrażenie, będzie w przyszłości oceniana przez pryzmat negatywnych odczuć. Co ciekawe, często jest tak, że jeden błąd pociąga za sobą lawinę przypisywania danej osobie szeregu dalszych, niepomyślnych cech. To spowoduje, że pokrzywdzony automatycznie może zacząć utożsamiać się z nieprzychylną oceną, rzeczywiście zachowując się nagannie lub zgodnie z zaniżonymi oczekiwaniami. W innych sytuacjach straci pozytywną pewność siebie i będzie, we własnej, indywidualnej ocenie, gorszą wersją siebie. Jednocześnie do osób, które są do nas uprzedzone, będziemy rewanżować się podobną diagnozą. Co sprawi, że nastąpi destabilizacja pracy całego zespołu. Błędne koło będzie kręcić się coraz mocniej i mocniej...
                                                                                                                    ...
Oddziałujmy pozytywnie i kontrolujmy swoje zachowanie na tyle, by nie wyrządzać krzywd innym. Raz rzucona niefortunna opinia może mieć niebagatelny wpływ nie tylko na osobę, która ją usłyszy, ale dalszej perspektywie na nas samych, a także zespół, z którym współpracujemy. Cena za to może być zdecydowanie za wysoka.

Drukuj artykuł
Paweł Drąg

Silverhand

Publicysta z artykułami, które  wielokrotnie ukazywały się m.in. W "Przekroju", „Przeglądzie”, „Angorze”, „Najwyższym Czasie!”, „Gazecie Wyborczej” oraz „Weszło!”, a także redaktor naczelny „Nowych 7 Dni Gryfina” i „Ekspresu Gryfińskiego”. SILVERHAND jest jedną z najbardziej innowacyjnych i najszybciej rozwijających się polskich agencji zatrudnienia o zasięgu międzynarodowym. Dzięki nam tysiące ludzi znalazły zatrudnienie zarówno w Polsce, jak i zagranicą. www.silverhand.eu

Newsletter

Wykorzystujemy pliki cookies.