Efekt Krugera – Duninga, czyli kiedy „wiem, że nic nie wiem”

Kadry i płace, Czytelnia


W jaki sposób rozmawiać z przełożonym, który nie jest świadomy swoich błędów? Jak wyperswadować ideę skazaną na nieopłacalne ryzyko? Odwracając zaś sytuację – co jeśli współpracujemy z osobą, która znacznie przecenia swoje umiejętności i kompetencje?



Co począć z wybitnym specjalistą, który nie docenia swojego fachowego warsztatu? Przy konfrontacji z efektem Krugera – Dunninga lista pytań wydaje się być wyjątkowo pokaźna. Odpowiedzi zaś kompletnie nieoczywiste.

Zderzenie z rzeczywistością

Siostra mojego znajomego jest studentką budownictwa, która kilka miesięcy temu otrzymała możliwość podjęcia zatrudnienia w swojej pierwszej pracy w życiu. Pamiętam jej opowieści świadczące wtedy o dużym poczuciu wartości. Twierdziła, że wykształcenie, które nabywa, a także bardzo dobre oceny w studenckim indeksie powinny uczynić ją czołowym pracownikiem w przedsiębiorstwie. Jej plany były ambitne, a wszelkie prośby o zachowanie pokory, przyjmowała z lekceważącym wzruszeniem ramionami. Tymczasem życie bardzo szybko zweryfikowało jej pogląd. Po około czterech tygodniach podziękowała za współpracę, ponieważ okazało się, że jej wiedza teoretyczna jest wciąż na etapie kształtowania się, a codzienne obowiązki przerastały jej aktualne możliwości. Mimo rozgoryczenia zdała sobie sprawę, jak wiele jeszcze musi się nauczyć. Póki jednak nie skonfrontowała wiedzy z realnymi zawiłościami rynku pracy, uważała się za Alfę i Omegę budownictwa. Ta historia przypomniała mi inne doświadczenie. W trakcie pisania mojej pracy magisterskiej o uwarunkowaniach społecznych i politycznych w Korei Północnej udało mi się umówić na spotkanie z osobą, która miała okazję odwiedzić ten kraj kilkukrotnie. Mocno liczyłem na to, że opowie mi wiele interesujących anegdot, które okażą się wartościowe w procesie tworzenia pracy. Tymczasem ta rozmowa w żaden sposób nie wyglądała tak, jak się tego spodziewałem. Pan Andrzej, ceniony doktor nauk humanistycznych, odpowiadał krótko, zwięźle i od samego początku miałem wrażenie, że spotkał się ze mną tylko ze względu na dobre maniery i kurtuazję. Nie myliłem się. W końcu powiedział: "Panie Pawle, proszę zrozumieć. Byłem w Korei Północnej zaledwie cztery razy, wszelkie opowieści z tego miejsca byłyby nie na miejscu, ponieważ spędziłem tam za mało miesięcy, by wypowiadać się o ludziach, którzy tam mieszkają" – zakończył krótki i bardzo niespodziewany wywód. Co więc miałem powiedzieć ja, nie będąc tam nigdy, a jednocześnie porywając się na pracę magisterską?                                                   

Niewykorzystany potencjał

Dopiero później zrozumiałem, że obie te historie wiąże wspólny mianownik – efekt Krugera – Dunninga. Występuje on wtedy, kiedy osoby niewykwalifikowane w danej dziedzinie życia mają tendencję do przecenienia swojej wiedzy, zamiennie zaś prawdziwi fachowcy zaniżają ocenę swoich umiejętności. Jest to efektem tego, że eksperci są w pełni świadomi jak wielkie są obszary wiedzy specjalistycznej, dlatego też wielu z nich swoje sądy głosi z duża rezerwą i dozą ostrożności, zdając sobie sprawę jak łatwo jest o niewłaściwą ocenę poruszanego zagadnienia. Mają wiec wypracowany dystans do swojej wiedzy. Kłopotem jest przede wszystkim moment, kiedy ich zbytnia skromność pozbawia nas poznania opinii wybitnego naukowca w konkretnej dziedzinie, a także fakt, że są stają oni z boku ważnych wydarzeń, w sytuacji, kiedy wiedza predysponuje ich do głośnego zabierania głosu i wpływu na kluczowe decyzje. W obrębie rynku pracy – gdy dobry fachowiec nie jest w stanie w pełni wykorzystać posiadający potencjał, piastując stanowisko, które powinno być dla niego za niskie.

W opozycji do nich stoją osoby, których zakres umiejętności jest znikomy, ale nie zdają sobie z tego sprawy – często przez brak możliwości zweryfikowania swojej wiedzy, małego doświadczenia lub, niestety, zwykłej buty i arogancji. Dobrym przykładem jest tutaj sytuacja, w której zapewne znalazł się każdy z nas. To spotkanie ze znajomymi, podczas którego najwięcej do powiedzenia miał najgłośniejszy osobnik, który kompletnie nie znał się na poruszanym zagadnieniu. Wszystkie riposty zbywał wtedy agresją, charyzmą lub zamiennie, wyśmiewaniem lub obracaniem dialogu w żart.                                                 

Za wysokie ego

Najlepszym lekarstwem na pozbycie się omawianego efektu jest konfrontacja z brutalną czasami rzeczywistością. Zmierzenie się z sytuacją, kiedy nasza wiedza jest niewystarczająca, powinna otworzyć oczy na złożoność wielu procesów i ogromu materiału kompetencyjnego, który do tej pory był przez nas niedostrzegany. Inteligentna jednostka zwróci się wtedy w stronę szkoleń, kursów i warsztatów, które wzbogacą wiedzę o danym zagadnieniu. Największy jednostkowo problem zaczyna się w momencie, kiedy obarczony efektem Krugera – Dunninga jest nasz przełożony. Szef mający problemy z oceną własnej kompetencji może budować autorytet na sztucznym poczuciu wyższości intelektualnej, mocno utrudniając życie swoim współpracownikom. Zazwyczaj też takie osoby mają wtedy kłopot z rzetelną analizą umiejętności pracobiorców, narażając się na straty finansowe lub utratę wartościowego członka zespołu.

Za udokumentowaniem zjawiska efektu Krugera – Dunninga stoją Justin Kruger i David Dunning, pracujący w Uniwersytecie Cornella. Za swoją pracę, stworzoną w 1999 roku, zostali uhonorowani nagrodą Ig Nobla w dziedzinie psychologii. W późniejszych latach była ona wielokrotnie udowadniana. Między innymi przez wybitnego naukowca w osobie Ali Mahmoodiego, który wraz z zespołem naukowców przeprowadził szereg badań, które potwierdziły tezę Krugera i Dunninga.

...

W tym momencie musi powstać kolejna lista pytań, które muszą pozostać bez odpowiedzi. Jak wiele niekompetentnych osób decyduje o kwestiach istotnych dla każdego z nas? W jak wielu dziedzinach życia charyzma i buta były decydujące przy obsadzaniu kluczowych stanowisk? Ilu wybitnych specjalistów milczy, kiedy to ich powinniśmy przede wszystkim słuchać? Dlaczego tak mało z nas zdaje sobie sprawę, że „wie, że nic nie wie”? I przede wszystkim – na jakim etapie rozwoju kraju bylibyśmy, gdybyśmy potrafili racjonalnie oceniać możliwości kompetencyjne jednostek…?

Drukuj artykuł
Paweł Drąg

KS Service sp. z o.o., Szczecin

Publicysta z artykułami, które  wielokrotnie ukazywały się m.in. w „Przeglądzie”, „Angorze”, „Najwyższym Czasie!”, „Gazecie Wyborczej” oraz „Weszło!”, a także redaktor naczelny „Nowych 7 Dni Gryfina” i „Ekspresu Gryfińskiego”. Współautor książki „Portret Miasta 1945 – 2015 Gryfino”. Obecnie Specjalista ds. Publikacji w Agencji Pracy Tymczasowej KS Service, www.ksservice.pl

Newsletter

Wykorzystujemy pliki cookies.